środa, 17 grudnia 2008

kawa, kawa i jeszcze raz kawa ;)

Już kiedyś pisałam, ze kawa to mój nałóg. Bez niej nie dałabym rady funkcjonować. Dawno temu nawet kupiłam sobie domenę http://www.coffeewomen.pl - taka tam fanaberia ;)

Wiem, wiem... wszyscy teraz przygotowują się do Świąt , prezenty, choinki i cały ten odjazd. Swoją drogą ten marketing świąteczny, w miastach jest straszny! Miasta taplają się w kiczu.

Ale mnie ta kawa kopnęła! ;)

Już opowiadam

Po porannej kawie (no może nie takiej porannej bo wstaje o 11) zostały fusy w kawiarce i tak sobie pomyślałam, żeby może tak coś z nimi zrobić, zamiast wywalać do kosza...hmmmm....

My kobiety mamy bzika na punkcie naszego ciała, więc wymyślamy kolejne kosmetyki, zabiegi i ćwiczenia, na kolejny ubzdurany rozstęp, cellulit czy grom wie co jeszcze :D.
Mówiąc krótko, wzielam fusy po kawie, wysmarowalam sie nimi cała, stając sie prawdziwą Coffeewoman i czekałam na efekty. 1...2...3..........15 minut minęło i SZOK!!!!!!!!

Nie dość, że ma sie skórę jak pupcia niemowlaka to na dodatek poprawia krążenie....Czyżby kawa przedostawała sie do krwiobiegu? Argument za -daje kopa! :)

Gratisowy, domowy zabieg! A jaki zapach mmmm ;), a jeszcze może być z tym zmieszany cynamon ;)

Zatem moje drogie Panie np. przed praca to świetna dawka energii ;) Polecam! ;)

Ja czuję się jakbym dożylnie? czy domięśniowo? dostała kofeinę ;)
Aha, na noc nie wskazane, no chyba, ze chcemy miec noc pelna szalenstw ;)

ps. Wskazane również zabieg wykonać w takt muzyki z płyty która nawet okładkę ma na temat - Lounge Cafe Espresso Doppio :))))))
Image Hosted by ImageShack.us

7 komentarzy:

PerfectMoment pisze...

Julka - to Ty z tą skórą niemowlęcia przyjeżdżaj do mnie na akty :) poszalejemy :D

studio navigo pisze...

musiałaś wyglądać obłędnie, bo Tobie we wszystkim dobrze :) żałuję, że tego nie widziałam!

Marta Potoczek pisze...

Ja ten motyw z kawą kiedyś wyczytałam na moim babskim forum i stosuję od tamtego czasu, gdy mam ochotę na długie mycie prysznica ;) Fakt skóra wygląda po nim bosko :)

I'm a coffeewoman :)

www.juliamolner.com pisze...

Ewa, ale ja nie mam takich ...no wiesz?;)) jak Twoja modelka

Kinga, powtorzyc to nie problem ;) jak u Kaliny sie znow spotkamy na winku ;)

Marto, i pozniej cala wanna w kawie, fajnie ;)

PS
ide kawe sobie zrobic zeby fusy byly ;)

Anonimowy pisze...

czy któraś z Pań umówi się ze mną na kawę? ;-)

Kolečci pisze...

Hej-hej z dalekich krajów :)
Podglądam czasami Twojego bloga, żeby oko pięknem nacieszyć. Wszystkiego dobrego w nowym roku! Powodzenia! Ucałowania! M.

Anonimowy pisze...

ale fusy plus olej plus szczypta cynamonu to najtanszy piling i domowy..a jescze cukru trzeba dodac...tylko potem sprzatania jest jak po uczcie wariata ...