... oj dawno to bylo bo 26.07.08
Niestety ale znow bede nudna (ale mam nadzieje, ze zdjecia nie bedanudne) ;)i znow napisze, ze mialam fantastyczna Pare Mloda ;)
Anie i Stuarta nie widzialam przed slubem (jak to zabrzmialo;)) na ich slub pojechalam(Opole) razem z moja przyjaciolka Agnieszka. W piatek juz. Wieczorem poszlysmy poszukac jakiejs kanjpy i cos zjesc, wchodzimy do knajpy i nagle ktos wstaje i krzyczy "julia, julia" ja sobie mysle, rany! przeciez w tym miescie ja nie znam nikogo, nigdy tu nie bylam ;) a to byla Ania ;), ktora jak widac wiedziala jak wygladam ;)))
Nie bede ukrywac, ze jadac na ich slub to sie troche stresowalam, ale okazalo sie, ze calkowicie niepotrzebnie.
Fotografowalo mi sie niesamowicie przyjemnie. Mimo wielkiego upalu to jednak dalismy rade, Stuart traktowal moja prace jako cos wyjatkowego i to bylo piekne.
Bylam pod wrazeniem jak pieknie Stuart traktowal Anie, jak pieknie na Nia patrzyl, to bylo czarujace.... z duma mowil:
"to jest moja zona"Kilka dni temu przeslalam Ani pare zdjec, na co Ania:
"AAAAAAAAAAAAAprzegielas teraz !!!!!!!! prawie sie pobeczalam!! sa pieeeeeeeeekneeeeeeee :))))czekamy czekamy na reszte, produkt koncowy, kurcze ciesze sie ze sie 'natknelam' na twoja strone 1,5 roku temu, intuicja mnie nie zmylila :)jestes bardzo utalentowana i Twoje zdjecia sa piekne, kobiece, pelne emocji. dziekujemy Ci!!!caluski i pozdrowionka!!Aniaps. Stuart na widok zdjec powiedzial ''ooooooooo ja pierdooooooooole'' hahahahaaa (tez wymiekl........)"I tak oto mija mi kolejny jesienny dzien, noc...
;)Kiedy rano odpalam maila to czekam na kolejna wiadomosc od Ani bo wiem, ze tam bedzie znow cos zabawnego co Stuart dodal ;)
tam naprawde bylo pieknie!
