wtorek, 11 grudnia 2007

Weekend w Krakowie...

Ile można siedzieć w Warszawie…. Człowiek czas od czasu potrzebuje zmian jak i miejsc tak i towarzyskich :) Ponieważ mieliśmy wolny weekend zabraliśmy parę potrzebnych rzeczy i ruszyliśmy do Krakowa. Sobotnia pogoda nie była powalająca ale co tam :) Każdy wie, ze w Krakowie nie brakuje dobrych knajp :). Za to w niedziele zaświeciło piękne słonce, wraz z cudną pogoda zadzwonili do nas Agnieszka z Jackiem i zaproponowali wspólna kawę… spacer. To był piękny słoneczny dzien. Spacer po Wawelu w tak piękny dzień robi wrażenie. Ale to nie koniec pięknych kolorów :) Poza pięknym niebem upiększały i dodawały kolorytu dwie małe dziewczynki Zosia i Ola. Te słoneczka upiększają każdy dzień Agnieszce i Jackowi ;)
to wielka przyjemność popatrzeć na takie Słoneczka ;) na ich miłość.... aż mi się moje dzieciństwo przypomniało ;)
jak już troche zmarzliśmy poszliśmy na gorącą czekoladę a niektórzy nawet na grzane wino :)











Agnieszka gdzieś się ciągle ukrywała :)

2 komentarze:

Bogdan Miklusz pisze...

No, musze przyznać- jestem pod wrażeniem... Julia, może sie nie odzywam, ale pamietam. Pozdrawiam
Bogdan

Julia Molner pisze...

Bardzo Ci dziekuje!
...bylam pewna, ze juz nie pamietasz...
Sciskam Cie mocno!
julia