no ja przepraszam ale musze...no musze... tz chce ;) Ania i Marek to kolejna przemila Para. Nie wiem czym sobie zasluguje na to, ze tyle magicznych Par do mnie trafia, ze mnie wybieraja...
W wiekszosci przypadkow sluby, ktore fotografuje roznia sie warunkami zastanymi ale Pary mam niezwykle! Moim marzeniem jest zeby tak zostalo ;)
Urzeklo mnie to jak Ania i Marek dbali o mnie w dniu wesela, jak ciagle pytali czy mi czegos nie brakuje. Jak sie starali w dniu pleneru...
Wiele maili od Ani dostalam i nawet nie wiem co tu wkleic i czy w ogole ;)
a moze kawaleczek ;)
"Julia jesteś wielka :) Te zdjęcia są przecudowne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
fizycznie chce byc mala ;)





















Ania, jako jedyna Panna Mloda, czytajac mojego bloga zdecydowala sie na brak koleczka podczas oczepin ;) Aniu, wielkie dzieki!!!!!!!



moj ukochany las ;) kabacki


Ania jest pelna uroku, kobiecosci, radosci...





nie nie... do Asi Siwiec jest mi piekielnie daleko... ale marzyc mozna, prawda? ;) a wlasnie! w dzien tego pleneru Asia mnie odwiedziala i miala okazje poznac Anie i Marka ;)

no i moje kawiarniane... bo bez tego to nie byloby julki ;)





Aniu i Marku,
dziekuje za piekne chwile spedzone razem a przede wszystkim za to, ze Wam sie chcialo ;)