sobota, 30 sierpnia 2008

po prostu bez zdjęć...

..."Życie ukryte w słowach"

Dziś siedziałam w kawiarni i czekałam na Pannę Młodą, która miała przyjechać po zdjęcia .... na oknie leżała ulotka, na której były różne informacje, miedzy innymi wzmianka o filmie "życie ukryte w słowach". Wówczas mi się przypomniało, że był to piękny film ... poszłam i kupiłam ...

Wieczorem włączyłam sobie youtube i słuchając od razu skojarzyłam ten film z jedną z najwspanialszych osób, jakie znam, czyli z Ania Bartis. Anię poznałam dzięki Ervinowi, a Ervina poznałam na pewnym forum, gdzie są miłośnicy mojego kraju ;)

Zawsze byłam pod wrażeniem, jak oni potrafili poświęcać się dla innych.
Tak dawno się nie widzieliśmy.... dziś natchniona tym filmem, uświadomiłam sobie jak w nawale pracy zapominamy o tak ważnych ludziach .... jak czas przemija .... a my ciągle za czymś gonimy. Ania zapewne siedzi w Gruzji i komuś pomaga ... a Erwin? pewnie na drugim końcu świata.

Film obejrzę po raz trzeci już wkrótce;)


Pozdrawiam Was cieplutko!

3 komentarze:

piotr pisze...

wspomnienia, nostalgia, wieczorne egzystencjalne przemyslenia... Chyba pani Jesien do Kogos wczesniej zapukala... ;)

przytulamy!!!

Konrad pisze...

A jaki jest Twój kraj? :)

Ervin Bartis pisze...

Salut Julia,

tocmai am observat ca ai scris despre mine. Hai ca mai bine iti scriu in romana:) De fapt sunt in Sri Lanka si Ania e in Polonia, dar nu mai suntem impreuna. Iti scriu un mail cand am timp.

Am urmarit site-ul tau: face poze extraordinare!

Si eu m-am apucat din nou sa face poze: http://www.flickr.com/photos/bartiservin/

Sper sa am timp sa-ti scriu saptamana asta.

Toate cele bune,
Ervin