Milion rzeczy chodzi mi po glowie i pewnie jak zwykle napisze chaotycznie.
W ostatnia sobote zakonczyl mi sie sezon, i przerwa az do 18 kwietnia. Wspaniale, prawda? ;) Niby tak a juz tesknie za kolejnymi slubami ;)
Wiecie co, bylo pieknie co nie znaczy, ze latwo. Mialam strasznie duzo fajnych Par a jedna z nich jest wlasnie Gosia i Michal.
Przez ten caly sezon mialam tylko jedna niezadowolona Pare a moze az jedna? Pewnie nie powinnam o tym pisac ale skoro tyle milych rzeczy tu pada i wszystkie prawdziwe to wole zeby wszystko jednak padlo... mile i niemile.
W ciagu jednego dnia spadlo na mnie chyba za duzo bo raz, ze niezadowolona Para a dwa kradziez moich zdjec... jak kogos interesuja detale zapraszam na maila.
Na szczescie jest masssse powodow do radosci jednym z nich jest Gosia i Michal ;)
Przedewszystkim bardzo Wam dziekuje za to, ze spowodowaliscie, ze czulam sie super z Wami!
Gosiu, dziekuje Ci za te czerwone buty! Cudownie, ze sie zdecydowalas na wprowadzenie koloru. Cholernie sie z tego ciesze.
Moje drogie Panie Mlode, nie bojcie sie koloru! czekam na trampki ;)
Michale wiem, ze dla Ciebie plener moze nie byl zbyt latwy ale jestem cholernie dumna z Ciebie, dales z siebie wiele! Dziekuje!
prosze pamietac, ze nie tylko ja mam wplyw na dobre zdjecia ;)
Kolorystycznie w dniu slubu bylo prawie jak u Almodovara, a przynajmniej na przygotowanich. W plenerze rowniez staralam sie szukac czerwieni, co sprawilo mi duza frajde zwlaszcza, ze byla piekna pogoda. Sloncze staczalo sie ... w lutym






















Plener byl jak zwykle zabawa, nic powaznego ;)
moja czerwona sciana, malowana wlasnymi rekoma ;) fajna zabawa i sport ... :)






zakonczony na sledziku ;)tu inicjatywa Gosi i Michala

dziekuje to chyba za malo...
;)